Macie już prezenty dla babć i dziadków? Jeśli myśląc o dziadkach na myśl przychodzą Wam tylko ciepłe kapcie i leki na wzmocnienie, to dzisiaj chciałam trochę zburzyć Wasze plany i zaproponować trzy bardzo ciekawe, ale całkiem inne propozycje. Pozycje, które szczególnie teraz, w dobie ograniczonych kontaktów mogą być świetnym sposobem na przywołanie dziadkom w pamięci lat wcześniejszych i na przekazanie tych wspomnień młodszym pokoleniom.
1) Opowiedz mi, Babciu. Książka do przechowywania wspomnień. 
To książka-pamiętnik, w której babcia odpowiadając na przeróżne pytania o swoje dzieciństwo, młodość czy czas bycia mamą, może stworzyć niesamowity i niedostępny nikomu innemu obraz minionego czasu, przekazać dzieciom historię ich własnej rodziny. Tego typu książki po uzupełnieniu mogą być idealnym prezentem dla kolejnych pokoleń i tworzyć kronikę rodziny, która w innym wypadku zostanie bardzo szybko zapomniana.
Pięknie wydana, ciężka księga w sam raz na prezent. Oczywiście jest też wersja dla dziadka.
2) Drzewo rodowe naszej rodziny
To również album do uzupełnienia, który pomoże nam w bardzo prosty i przejrzysty sposób stworzyć drzewo genealogiczne własnej rodziny. Możemy je oczywiście spróbować wypełniać sami po konsultacjach z seniorami rodu, ale możemy też taki album sprezentować dziadkom. Niech oni spróbują zebrać historię rodziny.
Trochę się bałam, że uzupełnienie takiego drzewa przy naszej, miejscami dość dużej rodzinie, będzie trudne i skomplikowane. Ale na szczęście album jest tak pomyślany, by wszystko możliwie uprościć. Główne gałęzie zawierają najbliższą rodzinę, oddzielnie można wpisywać informacje o dalszych krewnych. Dodatkowo, dla każdego członka rodziny, z drzewa genealogicznego mamy jedną stronę w formie pamiętnika, którą jeśli to możliwe uzupełniają członkowie naszej rodziny, a jeśli nie – staramy się uzupełnić sami z tego, co wiemy i co wiedzą nasi najbliżsi. Świetne jest to, że nie trzeba tego wszystkiego robić naraz. Księgę można uzupełniać sukcesywnie, nawet przez wiele lat. Można też ją zabierać na spotkania rodzinne, gdzie na pewno będzie świetnym wyjściem do rozmów o historii rodziny.
3) Gra – Jak to wtedy było?
Gra pomyślana tak, by dziadkowie mogli opowiedzieć wnukom swoje historie. Ale świetnie też się sprawdza jako gra rodzinna, można grać z rodzicami, można grać w kilka pokoleń (liczba graczy 2-12).
O co w niej chodzi? Zasady są bardzo proste. Ze stosu kart z obrazkami losujemy pięć kart i każdy gracz kolejno musi opowiedzieć jakąś historię powiązaną z wybranymi przez siebie obrazkami. Nie ma żądnych wytycznych co do historii, oprócz tego, że mają być prawdziwe. Mogą to być historie dawne i całkiem nowe (szczególnie dzieciom ciężko będzie opowiadać historie z zamierzchłych dziejów), ale oczywiście gra jest ciekawsza, jeśli historie są mniej znane.
Kiedy każdy z graczy opowie wyznaczoną (przez zasady, w zależności od ilości graczy) liczbę historii (opowiadamy na zmianę) zaczyna się część punktowana. Żeby zdobyć punkty, które pozwalają nam poruszać się po planszy, musimy odpowiedzieć prawidłowo na pytania, ze stosu kart z pytaniami. Pytania oczywiście odnoszą się do historii opowiedzianych wcześniej.
To naprawdę świetna gra, która pomoże poznać rodzinną historię, czasy PRL, spędzić miło czas, wzmocnić relacje w rodzinie. Dzieci nauczy opowiadać historie, słuchać oraz tego, że każdy człowiek ma historie, z których możemy się uczyć. Dziadkom pozwoli wrócić do czasu, kiedy wszystko było prostsze, księżyc miał cudowny blask, a woda smakowała jak wino. To naprawdę świetna gra, która sprawdzi się zarówno jako prezent, jak i pomysł na spędzenie wspólnie świątecznego czasu w małym gronie rodzinnym.
Polecamy. Znajdziecie na https://moidziadkowie.pl/
Jak Wam się podobają takie pomysły na prezent?
Pin it!
Pamiętaj, że ja w ten artykuł włożyłam czas i pracę. Jeśli więc Ci się podoba i uważasz, że może się przydać komuś z Twoich znajomych – udostępnij go dalej. Takie udostępnienia i komentarze, to dla mnie znak, że moja praca nie idzie na marne.
A jeśli jesteś na blogu po raz pierwszy – serdecznie zapraszam do zapoznania się z zakładką „Od czego zacząć czytanie bloga?”