Wyzwanie blogowe – jestem egoistką bo…

Dzień czwarty wyzwania Uli – Jestem egoistką, bo…

Pewnie dlatego, że jestem pierwszym dzieckiem.

Ale tak na poważnie, to myślę, że mój egoizm powrócił do mnie po prawie trzyletniej przerwie. Odkąd urodził się Klusek, zasadniczo to on był dla mnie najważniejszy. Dwa i pół roku później urodził się Micha. W pewnym sensie przeszłam to samo. Ale jednak już po pół roku od drugiego porodu, doszłam do wniosku, że jeśli ja sama się sobą nie zajmę, to nikt tego nie zrobi. A jeśli będę dalej taka niezajęta (albo niezaokpiekowana, bo zajęta to w zasadzie byłam przez większość czasu), to w końcu nie będę miała siły ani ochoty, żeby zająć się własnymi dziećmi. Pisałam już o tym jakiś czas temu (Mama wraca do formy).  Postanowiłam więc trochę przynajmniej wziąć się w garść. Poszłam do dentysty, zaczęłam brać witaminy, zrobiłam przemeblowanie w szafie, nawet w końcu zapisałam się na siłownie. Ale to było trochę za mało.

Potrzebowałam też zrobić coś w kwestii rozwoju osobistego. I wtedy przez przypadek wpadłam na kurs Kreatorka 2015. I muszę przyznać, że moje nastawienie do świata i do możliwości, które są przede mną, jest obecnie w fazie przeobrażenia. W czasie kursu wpadłam na kilka pomysłów, z kilku rzeczy zdałam sobie sprawę. Staram się rozwijać i spełniać swoje plany. I tak na przykład w dużej mierze dzięki temu, że zrobiłam ten kurs, niedawno mój pierwszy tekst pojawił się na dziecisawazne.pl. 

Tak więc jeśli i wy szukacie motywacji, polecam zapisać się do grupy Kreatorek na FB.